czwartek, 01 czerwca 2017 r.
kolorowych, kwiatowych snów :-)
Myślałam, że tylko Hanusi sprawi to wielką frajdę, bo od paru lat przechodząc między tandetnymi straganami w turystycznych miejscowościach prosiła, abym kupiła jaj łapacz snów. Taką chińszczyznę, na którą, z racji wyczucia estetyki, nie mogłam się zgodzić...

Zaspokajając swoje i jej oczekiwania zabrałam się więc do dzieła, chcąc zrobić nietuzinkowy prezent mojemu dziecku na jego święto. I udało się!!!

Przyznam, że sama się świetnie bawiłam dobierając kolory :-)
...dokładnie takie jakie pasują do jej pokoju...

Nasz łapacz snów jest wyjątkowy... kwiatowy i mocno kolorowy...

Taki by sny były tylko ciepłe i pogodne :-)

...takie wiosenno -letnie...

Hania jest zachwycona <3

Ja również, że w pokoju nad łóżkiem nie wisi kawałek chińskiego plastiku :-)

Hmmmm... tak się rozglądając myślę, że jeszcze kilka kolorowych łapaczów snów się zmieści na ścianie... <3

Pozdrawiam wszystkie pociechy bajecznie kolorowo, a w dniu ich święta życzę uśmiechu na twarzy przez cały rok <3

 
czwartek, 13 kwietnia 2017 r.
koszykowe święta
Mogę śmiało powiedzieć, że to moje święta :-)

Po pierwsze uwielbiam ten czas kiedy wszystko budzi się do życia...
Słoneczko przygrzewa mocniej - co prawda w tym roku nas nie rozpieszcza, ale nadzieja na ciepło jest. Kwiaty zaczynają już kwitnąć w ogródku i pomalutku robi się zielono...
Po drugie, i może ważniejsze to czas koszyków :-) w każdym domu przynajmniej jeden musi być na stole.
A jeżeli chodzi o koszyki to mogę powiedzieć, że jestem ekspertem ;-)

Dziergam je na okrągło ;-) W tym jednak roku postawiłam na pastelowe kolorki.
Są więc "króliki" z różami i turkusami ;-)

Uszate kosze z kwiatami...


"Eko" koszyczki z koronką...

I proste mini koszyczki dla minimalistów ;-)


Nie mogło zabraknąć i szarości z pastelami...

A co włożycie jutro do koszyczków???
Oczywiście jajeczka... mogą być i czekoladowe ;-) dzieci (i nie tylko) będą zachwycone.

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy Życzę Wam spokoju, ciepła i radości!!!

 
środa, 08 marca 2017 r.
Chwila dla siebie :-)
Co możemy zrobić by uczcić swój dzień???

Najlepiej zadbać o siebie :-)
Trochę egoizmu nikomu jeszcze nie zaszkodziło, a pomóc zawsze może...
Wiem, wiem, wiem... czasu nie ma by co tydzień leżeć w pachnącej wannie, chodzić do kosmetyczki, fryzjera, idealnie przestrzegać diety, uprawiać sport, wysypiać się itd...

... ale na małe przyjemności, które pozwolą nam złapać drugi oddech w ciągu codziennej bieganiny, może czas by się zalazł...
Dla mnie przyjemnością jest dekorowanie, a 8 marca to impuls by wprowadzić do domu wiosnę.
Dlatego zmieniłam lekko kolorystykę dodatków w kuchni...

Chętnie zasiadłam z szydełkiem i "goły" wazonik zyskał nowy soczysty image :-)

Do niego oczywiście podkładka pod czajniczek lub kubeczek z ulubioną zieloną herbatą z ryżem (oczywiście, i kubeczek, i herbatkę zakupiłam sobie egoistycznie na Dzień Kobiet w zaprzyjaźnionej herbaciarni na Placu Beskidy:-) i serdecznie pozdrawiam właścicielki)

...jak już pięknie wszystko ułożyłam, zrobiłam herbatę, cóż..., można jeszcze jakąś przekąskę tylko dla siebie zrobić ;-) Do tego jeszcze zdrową !!!
Na szybko: twarożek z awokado i ziołami oraz wafle kukurydziane i rzodkiewka... Pychotka!!!

I już człowiek jest zrelaksowany... zadbany... uśmiechnięty...
Trwało to tylko chwilę...
Można wracać do pracy:-)

Z OKAZJI NASZEGO ŚWIĘTA ŻYCZĘ WAM ABYŚCIE ZAWSZE ZNALAZŁY CHWILĘ DLA SIEBIE

 
czwartek, 09 lutego 2017 r.
orawskie klimaty
W klimatycznym, zaprzyjaźnionym Orawskim Dworze zostawiłam swój znak :-)
(oprócz małego stoiska z koszykami:-)

Stylizacja okiennego wianka w sielskim klimacie ...

Kolorki może jeszcze zimowe, ale zalatuje tęsknotą za wiosną.


Ozdoba idealnie wkomponowała się w kąciku wypoczynkowym, a że miejsce do odpoczynku wymarzone, i ja odetchnęłam pełna piersią... w cudzysłowie i naprawdę, bo pod Babią Górą powietrze jakby luźniejsze od wszędobylskiego smogu :-)


Na dokładkę, stylistycznie pasujący, koszyczek...

Przyda się na wizytówki i foldery...

Pozdrawiam Was górsko tym razem :-)

 
środa, 04 stycznia 2017 r.
zima zła :-)
Postanowienia noworoczne spisane???
U mnie tak :-)
Już z końcem roku zabrałam się za wykańczanie pozostawionych odłogiem spraw...

I tak mnie zima zaskoczyła, ale przed największymi mrozami zdążyłam...
Pamiętacie rozpoczętą na jesieni melanżową chustę??? Inne projekty nie pozwoliły mi jej skończyć, ale...

... po świętach ostatnie nitki na moim cieplutkim, kolorowym szalu zasupłałam :-)

I jak jutro mróz ściśnie będzie jak znalazł :-)

W szyję i w plecy cieplutko...



Nawet jak otulona przez okno patrzę na tę biała zawieruchę to się przyjemnie robi...

Może by jeszcze ręce czymś opatulić, bo mi wiecznie w nie zimno :-)

Pozdrawiam Was ciepło w ten biały czas :-)

 
wtorek, 06 grudnia 2016 r.
koronkowe flakoniki
Czas pomyśleć o świętach!!! :-)
Uwielbiam ten okres, od początku grudnia, kiedy zaczynam wygrzebywać z pudeł i zakamarków szafy, układać, przestawiać i zawieszać zimowe ozdoby. Dom robi się taki przytulny i wesoły... a na koniec, tuż przed wigilią, pachnie jeszcze choinką i ciastem.

I zawsze, na przekór temu co za oknem o tej porze roku, bieli, a w mieście zazwyczaj ponurej szarości, wybieram mocne kolory.
Szczególnie dzisiaj, kolor czerwony, mikołajowy, jest na topie :-)

Przerzuciłam się tym razem, z moich grubych sznurków, na cieniutką bawełenke, by wypróbować koronkowe sploty... I chyba się udało...

Zwyczajne słoiczki i flaszki dostały nowe życie.

Będą idealne na świeże gałązki choinki...

lub na małą świeczkę...

A na świątecznym stole z glinianym aniołem tworzą uroczą dekorację :-)

Takiego prezentu i Mikołaj by się nie powstydził.
Pozdrawiam Was dzisiaj koronkowo :-)

 
wtorek, 22 listopada 2016 r.
dzisiaj na czerwono
Przy cieplutkiej herbacie miło usiąść i pobawić się włóczkami...

Dzisiaj coś całkiem innego. Postanowiłam zrobić nietuzinkowy, indywidualny, niepowtarzalny pokrowiec na mój telefon :-)

Okres świąteczny tuż tuż, to i ubranko musi być stosowne... kolory oczywiście ciepłe, a wzorek???


Pasuje do wszystkiego <3

W moim torebkowym bałaganie i przy moim roztrzepaniu :-)
telefon się ani nie porysuje, ani nie zbije...

Pozdrawiam Was cieplutko, i serdecznie, ...i w czerwieni.

 
czwartek, 03 listopada 2016 r.
kolory w ten czas
Ponuro.... brrr...
A wiecie, że uwielbiam kolory...
Za oknem jakoś wyblakły...
Czas więc by wnieść mocne barwy do domu :-)

A wystarczą kolorowe suszone kwiaty...

Kilka barwnych pęków zakupiłam na giełdzie i wystarczyło na mocne bukiety do domu... i jeszcze zostało by kogoś obdarować :-)

Nawet blade koszyki potrzebują towarzystwa koloru...

Serca też są w kwiaty;-)

I tworzy się lepiej... Mimo, że to czas jesieni ponurej, a kolekcja koszyków będzie raczej spokojna, to kropla koloru w moim wykonaniu musi być :-)

Pozdrawiam Was więc z kolorem...

 
wtorek, 18 października 2016 r.
miękka jesień
Jesień nas nie rozpieszcza...
Szaro i ponuro zazwyczaj...,
a ja w ten czas uwielbiam ciepłe i miękkie kolory w domu :-)

Takie puszyste i przytulne...
by gdy wchodzi się do domu po wietrznym spacerze, otoczyło nas ciepło.

Powstała więc dereczka pod nogi :-)
Śliwkowo -szaro -pudrowa.

Taka babcina, idealna na deszczową jesień.


Pozdrawiam Was miękko, jesiennie, śliwkowo :-)



 
wtorek, 20 września 2016 r.
Babeczki śmieciuszki :-)
Od kilku tygodni już, przewodnim tematem w kuchni są babeczki...
Takie moje autorskie, można by powiedzieć :-)
A że znikają w dość ekspresowym tempie, robię je średnio co dwa, trzy dni...

Lubię słodycze, przyznaję otwarcie, ale nie takie sklepowe, bardzo słodkie i bardzo sztuczne.
Wolę domowe, pieczone i maksymalnie jak się da, zdrowe :-)

Dlatego, mieszam te moje muffiny śmieciuszki, tak by były pożywnym drugim śniadaniem do szkoły :-)

Szybki przepis na szybkie babeczki :
1 kostka masła
pół szklanki cukru trzcinowego (lub innej ekosłodyczy)
4 jaja
2 niepełne szklanki mąki (może być pełnoziarnista lub pół na pół)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
pół szklanki mleka
dwie brzoskwinie lub jabłka, lub to i to
i ŚMIECIUSZKI, czyli to co akurat mamy w spiżarni
np. pół szklanki otrębów, płatków owsianych, zmielonych orzechów, żurawiny , słonecznika itp. :-)

A więc do dzieła!
Nagrzewamy piekarnik do 170 -180 stopni.
Miksujemy masło z cukrem na puszystą masę, dodajemy po jednym jajku co minutkę, by się masa nie ścięła.
Jeżeli zaczyna się ścinać możemy podsypać mąką. Następnie przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i miksujemy na mniejszych obrotach. Dosypujemy nasze "śmieciuszki", a następnie dolewamy mleko... Masa powinna być puszysta i gęsta jak śmietana. Na końcu dodajemy obrane i pokrojone drobno owoce.
Ciasto przekładamy do papilotek i pieczemy ok 30 -35 minut, do suchego patyczka

Gdy w domu pachnie już ciastem, przygotowuję herbatę :-)
Zazwyczaj nie mogę się doczekać, by spróbować jeszcze takich ciepłych.

Między pieczeniem kolejnych partii babeczek... macham szydełkiem.

I cóż tym razem??? Jesienne podkładki pod talerze, akurat pasują do moich babeczek :-)

Dzięki nim kubek z gorącą herbatą nie odparzy kółka na blacie...

A kuchnia będzie miała nowy jesienny wystrój :-)

Pozdrawiam was pachnąco, babeczkowo :-)

 
środa, 14 września 2016 r.
jeszcze boso po góralsku...
Wrzesień nas rozpieszcza...
Boso można jeszcze po trawie biegać... co moja córcia codziennie uskutecznia :-)
Dzisiaj szczególnie, w nowej, góralskiej spódnicy, którą musiała "przetańcować"...
Spódnicę uszyłam z materiału takiego z jakiego i ja miałam kieckę w jej wieku, gdy chodziłam sypać kwiatki... a do spódnicy obowiązkowo zrobiłam kwiat do włosów :-)

Można go nosić jako gumkę do warkocza...


lub opaskę do włosów...


Całość nawet w szaleńczym tańcu wygląda wspaniale... tylko tancerki nie można uchwycić :-)

Oj, czegoś tu jeszcze brakuje...

Nie, nie butów :-) Prawdziwa góralka torebkę nosi na swoje korale :-)

Pozdrawiam Was na bosaka, przyjemnie letnio jeszcze;-)

 
środa, 31 sierpnia 2016 r.
Odpowiednie dodatki:-) :-)
Wszystko dopięte na ostatni guzik.

Odpowiedni strój na jutro czeka na fotelu...
a do ubranka oczywiście odpowiedni dodatek... niewielka elegancka torebeczka :-)


Idealna dla małej uczennicy.



Przyda się na portfelik lub notesik i kolorowy długopis.


...a może jeszcze na jedną malutką, niezbędną rzecz, która umili i oswoi szkołę w pierwszym dniu...

... ulubiony miś doda odwagi, gdy będzie w pobliżu :-)

Życzę Wam udanego Pierwszego Dnia Szkoły !!!

 
czwartek, 25 sierpnia 2016 r.
Przygotowania pierwszoklasistki :-)
To już za tydzień...
1 września się zbliża :-)
Niektórzy myślą o tym ze zgrozą, inni (zapewne rodzice!!!) z ulgą, a MOJA MAŁA PIERWSZOKLASISTKA jest podekscytowana...
Od miesiąca przygotowywałyśmy potrzebne rzeczy, kompletowałyśmy niezbędne kredki, ołówki, farbki, pędzle itp, itp, itp....
A i nie zapomniałyśmy o odpowiednim przygotowaniu pokoiku dla małej uczennicy...

Na niewielkim biureczku stanęły pasujące do wszystkiego koszyczki - organizery na kredki, nożyczki, pisaki...
oczywiście i kleje, i taśmy...
i czego tam jeszcze dusza zapragnie ...

...by mieć wszytko pod ręką w czasie twórczego szaleństwa:-)

... aaaa..... i magiczna różdżka się przyda czasami jak z sił się opadnie;-)


Kolory są ciepłe, by w długie zimowe wieczory weny twórczej nie brakło,
a podczas deszczowych dni miło się pracowało.


Przygotowania objęły też wszytkich pluszowych przyjaciół...

Bo chociaż łóżko już większe, nowa komoda i biurko, to czas na zabawę na pewno się znajdzie :-)

Królisie, zebry i lale dostały nowy duży kolorowy kosz,

a mniejsze pluszaki przypatrywać się wszystkiemu będą ze swojego koszyczka na stoliku nocnym...

skąd na pewno chętnie wieczorkiem wskoczą do łóżka na przytulańce :-)

Pozdrawiam więc Was wszystkie podekscytowane Pierwszaczki :-) i oczywiście równie podekscytowanych rodziców również;-)
Słonecznych ostatnich dni wakacji Wam życzę!!!


 
wtorek, 16 sierpnia 2016 r.
Kącik telewizyjno - czytelniczy :-)
Połowa sierpnia za nami... a co to oznacza?
Niestety, nieubłaganie zbliża się jesień..
Żeby jeszcze była taka prawdziwie ciepła i pachnąca owocami...
No cóż na to wpływu nie mam, ale na długie wieczory warto zawczasu się przygotować...
A oto mój niezbędnik ponuro - jesienny ;-)
Przydatne koszyki porządkujące...

Na piloty przy kanapie, na której rozkładamy się, gdy już nie da się wyjść z domu :-)

Mnie nie koniecznie się mogą przydać, ale przynajmniej będzie je można znaleźć zawsze w jednym miejscu...

I jeszcze ładnie się prezentują...

Ja zasiadam zazwyczaj z szydełkiem lub gazetą...

więc na te moje gazetki, idealnie sprawdzi się koszyczek...
lub raczej kosz :-)

Pojemny i elegancki...

Z pewnością, i na aktualnie czytane książki również się tam znajdzie miejsce...

Zatem pozdrawiam Was serdecznie moszcząc sobie wygodne gniazdko na ponure dni ;-)

 
piątek, 05 sierpnia 2016 r.
Czytać ...i szydełkować :-)
I szybko poszło...
Zastanawiacie się co ???

Jeszcze wczoraj dumałam czy siąść wygodnie z książką, czy raczej z szydełkiem...
Jak widać szydełko na pewno w dłoni miałam :-)

A że nie przepadam za czarnym kolorem, postanowiłam zrobić elegancki pokrowiec na...

...czytnik :-)
Wiadomo, papierowe książki są najlepsze, zwłaszcza te pachnące jeszcze księgarnią..
ale na wakacje, gdy mało miejsca w walizce i trzeba zapakować jeszcze sznurki lub włóczki i szydełka :-)
- czytnik jest najlepszy!
Aby więc moje czytadło nie było czarne, pięknie je ubrałam...

Ha!!! I zdążyłam jeszcze poczytać :-)
I skończyłam niestety...

Książka Izy Frączyk "Do trzech razy sztuka" tak mnie wciągnęła, że pochłonęłam ją w ciągu zaledwie kilku godzin...

Idealna lektura na wakacyjne wieczory...
Jedno "ale", droga Izo ... z a k r ó t k a ;-)

Tak oglądając moje nowe, małe dzieło, zastanawiam się, czy mogłabym je wykorzystać jako torebkę???
Co o tym myślicie???

Pozdrawiam Was wakacyjnie...

 
poniedziałek, 01 sierpnia 2016 r.
Dzieci kwiaty
Lato w pełni :-)
A ja zaszalałam, bo wrócił mój ulubiony trend w modzie...
Kolorowe, szalone, mocno bogate boho...
Zaeksperymentowałam więc i pobawiłam się góralskimi motywami.

Oto "dzieci kwiaty" w moimi folkowym wydaniu ;-)

Bransoletki dla tych najmniejszych, ale i dla nas, trochę starszych...
Pasują do zamaszystych spódnic i letnich dżinsów.



Opaski na włosy, pełne kolorów i optymizmu.



Dla odważniejszych folk naszyjniki...


I oczywiście kwiatowe torebki... nie tyko dla małych dziewczynek ;-)



Pozdrawiam Was kolorowo - folkowo :-)

 
poniedziałek, 25 lipca 2016 r.
Buduarowe porządki :-)
Nadeszła pora na kolory buduarowe :-)
Pudrowy róż...

oraz ciepły beż...

Miłe dla oczu, a razem tworzą ładną całość...

A gdzie je można wykorzystać???
W nie tak odległej przeszłości róż kojarzył się jedynie z pokoikami małych dziewczynek :-)
Teraz modny, w różnych kombinacjach, wkroczył "na salony", do sypialni i łazienek...
Ja zrobiłam pożyteczne koszyczki na toaletkę lub do łazienki.

Większe przydadzą się na kremy, balsamy, pudry i podkłady...
Do mniejszych wstawimy pędzle i tusze...

...lub pilniczki, zalotki, kredki czy inne niezbędne przy porannym makijażu drobiazgi...

Gdyby jeszcze brakowało miejsca, można wykorzystać płaskie koszyczki np. na cienie do oczu :-)

hmmm... a może lakiery do paznokci lub szczotki do włosów i grzebienie ???

Na pewno każda z nas znajdzie dla nich zastosowanie;-)

... i porządek na toaletce jest, i znaleźć można szybko wszystko, i oko też cieszy ...

Pozdrawiam Was pudrowo - różowo :-)

 
poniedziałek, 18 lipca 2016 r.
kolorki i deszczowy weekend :-)
Deszcz mam nadzieję w końcu przestał padać... weekend niestety się skończył... ale kilka dobrych rzeczy pozostało...
Kiedy przyszły następne kolorowe włóczki nie mogłam się zdecydować, od której zacząć.
Jak już zapewne zauważyliście uwielbiam kolory :-)

Dlatego też musiałam!!! wykorzystać prawie wszystkie, a cały weekend, dzięki deszczowej pogodzie, spędziłam z szydełkiem i maszyną ...

A co z tego wynikło??? Zobaczcie!

Nie, nie tyko bałagan :-)
Porwały mnie morskie głębiny. Odcienie zieleni, turkusu i mięty są niesamowite...




Następnie przyszło ocieplenie klimatu, weszły róże, pudry i szarości...





I nie tylko ja miałam twórcze dni :-)
Cóż, niedaleko pada jabłko od jabłoni!


A teraz czas posprzątać ten bałagan:-)
Pozdrawiam Was czekając na słońce...

 
poniedziałek, 11 lipca 2016 r.
sezon na owoce :-)
Jakie owoce lubicie najbardziej ???
Ja mogę jeść prawie wszystkie, zwłaszcza w lecie gdy są świeże i zrywam je prosto z drzewa...
Ale dzisiaj owoce inaczej... Zakochałam się w soczystych barwach i udziergałam
torebki w owocowych kolorach ;-)
Przedstawiam Wam więc cytrynkę!!!



Słodką pomarańczkę lub jak ktoś woli klementynkę...



Jagódka prezentuje się całkiem apetycznie...



A na koniec królowa truskawka ;-)



Z tak kolorowymi torebkami wakacje upłyną wesoło i oryginalnie...
Pozdrawiam Was owocowo:-)

 
piątek, 01 lipca 2016 r.
Kłębki i sznureczki
Sznurków Ci u mnie dostatek :-) i kłębków włóczki też...
Co rusz to się o nie potykam, nie tylko zresztą ja.

Zatem czasami trzeba je posegregować i poukładać w gustownych i pojemnych koszach :-)

Wygodnie mi je przenosić z miejsca na miejsce.

Tam akurat gdzie robota mnie zastanie :-)

A mniejsze kłebki do mniejszych koszyczków!


Sprawdzają się nawet jako piękna dekoracja stolików.

Jak już wszystko poukładane, i posegregowane, i nikt się nie potyka o moje sznureczki... to i tak trzeba się wziąć do pracy, bo nowy pomysł wpadł do głowy, i tak zaraz szydełko pójdzie w ruch, i tak ślicznie poukładane będą pomieszane ;-)

Pozdrawiam Was więc z kłębowiska kolorowych włóczek i sznurków!!!

 
piątek, 24 czerwca 2016 r.
cytrynowa lemoniada
Wakacje są??? .... Są!!!!
36 stopni w cieniu jest???? ... Ufff... jest!!!!
Czego jeszcze nam potrzeba więc???... ZIMNEJ LEMONIADY!!!!

U mnie dzisiaj jest... w roli głównej! W pięknym otoczeniu :-)

Można tak na szybko w zwykłej szklaneczce w pośpiechu..., ale w związku z rozpoczynającym się czasem czystego leniuchowania (nie dla wszystkich niestety), proponuję wypić ją w czymś ładnym i w miłym towarzystwie.

Przygotowałam kolorowe osłonki na szklaneczki :-)

Pięknie wyglądają na ogrodowym stole...

A podczas letnich spotkań sprawdzą się doskonale..

Smacznej lemoniady Wam więc życzę w to upalne popołudnie :-)

 
poniedziałek, 13 czerwca 2016 r.
bransoletkowe szaleństwo
Od kilku tygodni prześladuje mnie szaleństwo robienia bransoletek...

Kolorowych lub bardziej stonowanych, dla małych dziewczynek, ale i dla tych trochę większych... sama chętnie je noszę do letnich sukienek. Uwielbiam dobierać do nich guziczki, koraliki i kolorowe włóczki...


Pora roku nastraja do szukania efektownych, nietuzinkowych ozdób, a styl boho, obecnie taki modny pozwala poszaleć :-)

Więc szalejmy...

A do czego możemy bajecznie kolorowe bransoletki nosić? ... nawet do dżinsów...

Dziewczynki je kochają :-)


i ja również... szaleję więc dalej z kolorami ...


I pozdrawiam Was w moim kolorowym szaleństwie;-)

 
wtorek, 31 maja 2016 r.
Od czego się wszystko zaczęło :-)
O czym marzyliście gdy byliście dziećmi ?...
Moim największym chyba marzeniem w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych, oprócz roweru, który zresztą dostałam na komunię, była nieosiągalna, kultowa i tylko z Pewexu BARBIE...

Niewiele małych dziewczynek miało tę oryginalną lalkę...
Ale byli i tacy nieliczni, z rodzinami w Ameryce, którzy oprócz naszego obiektu pożądania mieli i ubrania dla lalki, i ociekający różem piętrowy domek, i liczną rodzinkę Barbie :-) To od nich czekaliśmy na zaproszenie do zabawy...

Tatusiowie, zazwyczaj kiedy pojawia się im męski potomek na świecie, zaczynają spełniać swoje marzenia z dzieciństwa, o autkach na pilota, kolejkach elektrycznych lub klockach lego (znam takie przypadki ;-))

Ja, kiedy doczekałam się córeczki (po dwóch synkach) obiecałam sobie, że w jej pokoju stanie drewniany domek dla lalek, który sama zaprojektuję i wykończę...


W spadku po siostrzenicy Hanusia dostała oczywiście lalki Barbie, a że ich ubrania były lekko sfatygowane...
zaczęłam się dobrze bawić przy szyciu im nowych... wyszukiwaniu na allegro ręcznie robionych mebelków i nietuzinkowych kostiumów stworzonych przez takich jak ja zakręconych :-)


I tak, lalki zyskały nowy image i nowe życie, a ja od nowa zaczęłam swoją intensywną przygodę z szydełkiem oraz drutami i przypomniałam sobie to czego babcia i mama uczyły mnie kiedy byłam dzieckiem:-)


Teraz w każdym sklepie można zakupić kultową lalkę, która nadal czaruje wszystkie małe dziewczynki. Również ja nie przechodzę obojętnie obok, oglądając coraz to nowsze jej wcielenia, teraz jednak oglądam już Barbie kolekcjonerskie :-)


Pozdrawiam Was ze świata lalek :-)

 
czwartek, 26 maja 2016 r.
Kwiatowe podkładki
Od dawna miałam na nie pomysł, ale dopiero teraz zdążyłam go zrealizować. Na takie właśnie świąteczne, spokojne, letnie już prawie popołudnia, wydziergałam kolorową dekorację stołu ogrodowego... Szydełkowe kwiatowe podkładki pod szklaneczki z zimną lemoniadą :-)

I dzisiaj właśnie się przydały... bo dzieci mnie od rana mocno zaskoczyły, z okazji mojego święta od 7 krzątały się po kuchni (!!!) i do mojej wymarzonej lemoniady, całkiem samodzielnie, upiekły babeczki z truskawkami ...
MNIAM!!!


Podwieczorkowy stół wygląda znakomicie, aż miło przy nim usiąść...


Szydełkowe dekoracje przydadzą się przede wszystkim na ogrodowe przyjęcia...

Z pewnością mile zaskoczą gości.

Ale na kuchennym stole również będą wyglądały atrakcyjnie.


Wspaniałego Dnia Mamy wszystkim Mamom życzę! :-)

 
czwartek, 19 maja 2016 r.
kwiaty dla mamy
Ale czy tylko kwiaty???... Już za tydzień dzień Naszych Mam <3.. .

Wybrałam się więc do mojej ulubionej herbaciarni Herbaty Świata na Placu Beskidy w poszukiwaniu kwiatowych inspiracji prezentowych. Wśród boskiego zapachu herbat mogłam poprzebierać w garnuszkach, dzbanuszkach, filiżankach i filiżaneczkach... uwielbiam to !!!
Przedstawiam Wam kilka propozycji, które z pewnością przypadłyby do gustu mojej mamie, a i mnie również zachwyciły (moje dzieci już o tym wiedzą ;-))

Kwiatów na porcelanie znalazłam pod dostatkiem ... tylko na co się zdecydować... ja z pewnością wzięłabym wszystkie, jestem maniaczką filiżanek :-)
Liliowy bez?

Delikatne róże?

A ten kształt przypomina mi babciną porcelanę.

Znalazłam i majowe motyle :-)

Genialny czajniczek z filiżanką mnie oczarował!!!

Kawa w takiej filiżance smakuje z pewnością dużo lepiej :-)

Te duże piękne kwiatowe kubki są dla mam, które uwielbiają popijać herbatę pracując przy komputerze ;-)

Och... mogłabym tak oglądać :-) a Wam która się najbardziej podoba???
A co do pięknej filiżanki, tudzież garnuszka można dodać...
Oczywiście kwiatowy koszyczek z wiktuałami :-)!!!

Pozdrawiam Was więc dzisiaj herbacianie!!!

 

 





























 

© 2015-2016 - m4deco.pl